HONDA W MOTOCYKLOWYCH GRAND PRIX – PODEJŚCIE PIERWSZE

dodano: 02.12.2019

Jak mogliście przeczytać w artykule na temat Formuły 1, historia Hondy na szczycie sportów samochodowych rozpoczęła się w 1964 roku, to właśnie wtedy ta japońska marka szturmem wbiła się do stawki królowej sportów motorowych, zdominowanej przez europejskich konstruktorów. Stało się to krótko po tym, jak z taśm produkcyjnych zjechał pierwszy cywilny samochód Hondy – mały dostawczak T360. Jednak już pięć lat wcześniej, w 1959 roku, Honda została największym światowym producentem motocykli, a ten stan rzeczy utrzymał się do dnia dzisiejszego. To pokazuje, że prawdziwa siła Hondy od zawsze tkwiła właśnie w jednośladach.

„You meet the nicest people on a Honda”

Pierwszy kompletny motocykl wyjechał z fabryki Hondy w 1949 roku. Był to dwusuwowy, jednocylindrowy model o pojemności niecałych 100cm3 i mocy 3 koni mechanicznych. Nadano mu oficjalną nazwę D-Type, ale szybko zyskał przydomek „DREAM”, symbolizując tym samym spełnienie marzeń Soichiro Hondy, ojca marki.

Honda D-Type Dream

Honda D-Type „Dream”

 

Jednak na szczególną uwagę zasługuje inny z pierwszych modeli Hondy, mianowicie Honda Cub, znana później pod nazwą Super Cub. Ten mały, lekki moped jest najlepiej sprzedającym się motocyklem wszechczasów. W 2017 roku liczba wyprodukowanych egzemplarzy osiągnęła niebotyczne 100 milionów sztuk. Jest też jednym z najdłużej produkowanych motocykli, co ciekawe forma wizualna tego jednośladu nie zmieniła się znacznie od czasów początku produkcji!

Pierwsza wersja Hondy Super Cub (1958)

Pierwsza wersja Hondy Super Cub (1958)

Obecny model Super Cub

Obecny model Super Cub

 

Cytat będący tytułem tego akapitu jest głównym hasłem kampanii reklamowej mającej przynieść sukces Super Cubowi na rynku amerykańskim. Cel został osiągnięty w 100%, a cała kampania często jest przytaczana jako przykład jednej z najlepszych akcji marketingowych wszechczasów. Stanowiąc podwaliny pod fenomen znany dziś jako „lifestyle marketing”.

Plakat reklamowy Hondy Super Cub

Plakat reklamowy Hondy Super Cub

Marzenia się spełnia

Jednak to na sporcie motocyklowym skupimy się w tym cyklu. Dyscyplin i odmian jest jednak tak dużo, że opiszemy tylko początki i główne fundamenty, rozwijając dalsze losy i poszczególne tematy w kolejnych artykułach.

Aby zrozumieć to wszystko, trzeba się przyjrzeć osobie samego Soichiro. Słowem które najlepiej określa ojca marki Honda jest „marzyciel”. Był jednak mistrzem w przekuwaniu swoich marzeń w rzeczywistość. Pokazał przede wszystkim, że marzenia się nie spełniają, marzenia się spełnia!

Soichiro Honda przy motocyklach wyścigowych

Soichiro Honda przy motocyklach wyścigowych

 

Jednym z takich marzeń było wystartowanie w TT Isle of Man, co było dość karkołomnym zadaniem zważając na fakt, że wyścigi serii World GP były najtrudniejszymi wyścigami świata, odbywały się wyłącznie w Europie i były zdominowane przez europejskich producentów.

 

To właśnie ta runda z sezonu 1959 przez większość źródeł określana jest jako początek Hondy w sportach motorowych. Jednak nikt tak po prostu z marszu nie startuje w najbardziej wymagającym wyścigu ulicznym świata. Dlatego pierwsze kroki postawiono w Japonii już w 1953 roku podczas ulicznego TT Nagoya. Trasa liczyła 144 mile (około 230 kilometrów), a do startu dopuszczono maszyny o pojemności nie przekraczającej 150ccm. Wyścig okazał się sukcesem. Zespół Hondy zgarnął nagrodę konstruktorów dzięki uzyskaniu najlepszego zsumowanego czasu wszystkich członków teamu. Kolejne lata to dalsze wyścigi, przygotowania, zmiany konstrukcyjne i obserwacje mistrza Soichiro, mające na celu jak najlepsze technologiczne przysposobienie się do postawionego sobie wyzwania. Mimo przytłaczającej ilości pracy i wielu chwil zwątpienia Honda nie poddał się, zamiast tego pomnożył nakłady pracy przeznaczone na badania, obserwacje i rozwój swoich maszyn.

You race the fastest people on a Honda

Udało się! Marzenie zostało wypracowane i spełnione. W czerwcu 1959, na linii startu na wyspie Man stanęły cztery maszyny z logo Hondy. Do mety dojechały na szóstym, siódmym, ósmym i jedenastym miejscu w klasie 125ccm, zdobywając jednocześnie nagrodę konstruktorów dla swojego zespołu.

Zawodnicy Hondy przed wyścigiem TT Isle of Man w 1959 roku

Zawodnicy Hondy przed wyścigiem TT Isle of Man w 1959 roku

 

Ogromny i niespodziewany sukces tego wyścigu przyniósł w konsekwencji decyzję o wystartowaniu w całym sezonie World GP w roku kolejnym. I to zarówno w klasie 125 ccm jak i 250ccm. Wyniki były satysfakcjonujące, jednak bez spektakularnych sukcesów.

Kolejny rok później, w 1961 Honda w końcu pokazała do czego zdolna może być marka z dalekiego wschodu, zdobywając podwójne mistrzostwo wśród konstruktorów (klasa 125 i 250) oraz zdobywając swoje pierwsze indywidualne triumfy. Tom Phillis po raz pierwszy dowiózł do mety zwycięstwo w klasie 125ccm podczas GP Hiszpanii, a Kunimitsu Takahashi w 250ccm podczas GP Zachodnich Niemiec. W tym też roku za sprawą Mike’a Hailwooda Honda zdobyła pierwsze swoje zwycięstwa na wyspie Man, w obu wspomnianych wyżej klasach. Co więcej w obu z nich, zawodnicy Hondy zajęli wszystkie 5 czołowych miejsc stawki!

Tom Phillis, pierwszy zawodnik Hondy zwyciężający wyścig w klasie 125cm

Tom Phillis, pierwszy zawodnik Hondy zwyciężający wyścig w klasie 125cm

 

Tylko 7 lat zajęło Hondzie przejście drogi od deklaracji wystartowania w TT Isle of Man, do zostania najlepszym zespołem wyścigowym świata absolutnie dominującym każdą klasę w której brał udział!

Dominacja rozprzestrzenia się

W kolejnych latach Honda zaczęła wprowadzać swoich zawodników do pozostałych klas pojemnościowych, w 1966 roku startując finalnie również w królewskiej kategorii 500ccm.

 

W tym sezonie po raz pierwszy obsadzone zostały wszystkie klasy oprócz motocykli z wózkiem bocznym. Co jest najbardziej zdumiewające, w każdej z tych klas udało się zdobyć najwyższy tytuł mistrzowski w sezonie 1966!

Honda RC181, motocykl startujący w klasie 500cm

Honda RC181, motocykl startujący w klasie 500cm

 

Niestety sezon 1967 był ostatnim, w którym dane było oglądać w stawce jednoślady Hondy. Podczas swojej pierwszej, kilkuletniej przygody z motocyklowymi mistrzostwami świata, Honda zdobyła sumarycznie 138 zwycięstw, pokazując, że stoi na szczycie ówczesnych możliwości technologicznych, dumnie szerząc dobre imię marki na całym świecie! Na fali sukcesów Hondy również inni japońscy producenci próbowali swoich sił w wyścigach GP, powoli deklasując producentów europejskich.

10 lat odpoczynku i powrót z przytupem

Kolejne lata przyniosły duże zmiany.

 

Większość konstruktorów używała silników sześciocylindrowych, ze skrzyniami liczącymi nawet dziesięć biegów. Powodowało to ogromną dysproporcję pomiędzy motocyklami oferowanymi dla amatorskich odbiorców, a maszynami wyścigowymi. Do tej pory słabo regulowane przepisami mistrzostwa doczekały się wielu ograniczeń. Między innymi maksymalnej ilości biegów, cylindrów oraz minimalnej wagi. Konstruktorzy musieli mocno natrudzić się z wprowadzaniem różnych nowatorskich rozwiązań, aby utrzymać konkurencyjność w sytuacji w której zostali postawieni.

 

W listopadzie 1977 roku świat obiegła wspaniała informacja. Honda wraca do walki! Jednak deklaracja Hondy sprawiła niemałe zamieszanie. Do tej pory wszystkie maszyny wyścigowe napędzane były silnikami dwusuwowymi. Japońska marka postawiła na coś, czego świat wyścigów motocyklowych jeszcze nie widział. Czterocylindrowy silnik czterosuwowy! Jaki był efekt tej decyzji oraz jak spisał się na tle prostszej, ale sprawdzonej i bardzo efektywnej konkurencji? Tego dowiecie się w kolejnym wpisie tej serii. Mogę jedynie zdradzić, że podczas GP Wielkiej Brytanii w 1979 roku swój wyścigowy debiut miała jedna z najbardziej osobliwych konstrukcji silnika motocyklowego w historii. Ktoś wie o jaki model chodzi i czym się charakteryzował?

 

Autor: Mateusz Jarzombek

Źródła: https://motogp.hondaracingcorporation.com/history https://www.hondaengineroom.co.uk/bikes/60-years-of-honda-racing